czwartek, 11 października 2018

Skra czyli gorszy brat z Czestochiwy

Jak nie wygramy z przytupem to wkurw

22 komentarze:

  1. Różne sytuacje w życiu ludzi dotykają, ale czytając poprzedni-poprzedni wątek - porzygałem się. Z dawna już miałem wrażenie, że nieszczęścia niektórych (naprzemiennie - raz wysokich a raz niskich, raz prawicowych a raz lewicowych itd... itp...) mogą być pożywką dla... chuj wie dla czego w sumie... Pożyczam od kogoś kasę - wiadomo, staram się oddać (nie zawsze wychodziło, wiadomo), pożyczam komuś kasę - nie pierdolę o tym publicznie, bo to jest kurwa takie... żałosne? Dobrze, że jest Widzew, mimo takich "wylewnych" kibiców.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nawet jak ktoś jest oszustem, a Ty mu udałeś przez lata? A przestroga? Wypowiedź się...

    OdpowiedzUsuń
  3. Kotlet- jak ktoś pożycza pieniądze to sprawą honorową jest oddać . A nawet jak są problemy to nie zrywa sie kontaktu i nie odbiera telefonów tylko stara wyjaśnić . To właśnie takie zachowanie jest żałosne i tchórzliwe
    wilki
    (nie wiem czemu ale muszę pisać jako anonim - inaczej nie wchodzi

    OdpowiedzUsuń
  4. Mecz jak mecz . Odbył sie. Jedno co mi się podobało to ZNroczek który nie boi się zdjąć dwóch zawodników ok. 30 min bo się opierdalaja

    OdpowiedzUsuń
  5. A tyle kiełbasy wyborczej nie widziałem dawno

    OdpowiedzUsuń
  6. Rozumiem że to ważne dla nas, ale ile mozna

    OdpowiedzUsuń
  7. Dobra, spotkam się z kolegą to go przeproszę :D

    Żałosny to jest Twój wyrozumiały komentarz. Dodam jeszcze że zrobiłem to z wyjątkową premedytacją i świadomością,by obnażyć człowieka który jest OSZUSTEM. Żałuję że tym razem nie mogę tutaj dodać o kuluarach jego pozostałego zachowania. Wtedy to byś się dopiero pożygał....

    OdpowiedzUsuń
  8. Marcino , może to nie miejsce żeb się wylewać. Ale jednak jesteśmy tutaj w gronie niezbyt duzym i wszyscy i tak widzą. Arnosztu może nie wypada ale ja z tobą chetni pogadam bo jest o czym. I sporo w tym uczestniczyłem(sprawa nie dotyczy Arniego, akurat).
    Dwoń nie wstydź.

    OdpowiedzUsuń
  9. Zeby nie było watpliwosci arch na łączach.
    Wróciłem z KLERU i jestem rozwalony. Nie wiem co mam sądzić o tym dziele Wojtka...Ten niepokój, ta muzyka, ...Ci co myslą że to propaganda antykościelna - są w błędzie. Nie wiem czy to nie film uchylający rąbka tajemnicy prawdziwej, już dawno zapomnianej wiary ? W dzieciństwie chodzac na grzyby ostrzegali mnie abym nie chodził w jedno miejsce gdzie podobno można było znależć piękne grzyby, ale tez miało być tam dużo żmij. Zachodziłem tam. I przyznam, że dzisiaj na tym filmie podobnie czułem się, jak na tym żmijowisku. Niepokoj, niepokój, ...
    Genialny film.

    OdpowiedzUsuń
  10. To dziś (trzeźwiejszy niż wczoraj) napiszę delikatniej. Po pierwsze znalazłem się kiedyś w sytuacji pod pewnymi względami analogicznej (enigmatycznie nieco - wyskakujesz a tu pusto, nic prócz samochodu, kumple w Norwegii i innej Nowej Zelandii, wsiadasz i jedziesz) i również pomogli mi ludzie spośród nas. I również nie mogłem się wywiązać. I również trwało to o wiele za długo ale kiedy pojawiła się możliwość - z pierwszej większej kasy - uregulowałem zobowiązanie. I żeby nie było samych "również" - to Oni nigdy tego nigdzie nie wywlekli. Takich kumpli to ja szanuję. Po drugie - co ktoś chce osiągnąć, piętnując w naszym, dość hermetycznym gronie kogoś innego (nawet słusznie)? Podpowiem najbardziej oczywisty scenariusz - ten napiętnowany zamknie się nie tylko przed piętnującym, ale też przed wszystkimi poinformowanymi -> ergo działanie jest przeciwskuteczne. Po trzecie - długi trzeba regulować. Dziś wiem, że nie za wszelką cenę w terminie, ale wiem na bank że trzeba i warto. Odpowiedziałem.

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie powinienem już dyskutować ale jeszcze na chwileczkę krótko i enigmatycznie...

    1.Skąd wiadomo, czy od pożyczonych pieniędzy na jeden dzień i nie zwróconych,nie zależy czyjeś istnienie, czy przypadkiemi pożyczający nie zamienia się z sytuacją z pożyczającym (teoria)

    2. Jak określić pożyczającego,kiedy od następnego dnia po pożyczce od dwóch miesięcy stracił łączność mimo wysłanych komunikatów o możliwości innego rozwiązania i dodatkowym podaniu ręki.

    3. Jeżeli wszystko to istnieje w świetle dodatkowych okoliczności o których tu nie wspomnę to sytuacja dla mnie jest jasna. Czasami tak bywa, i jestem pewien że sytuację można już nazywać jasno.

    Ja już bez odzewu.

    OdpowiedzUsuń
  12. Tej strony...
    I poprzedniej...1910...
    Szkoda..
    Arek ale obiecuję, że przyjadę i to wczesniej niż na LM

    OdpowiedzUsuń
  13. Włączam stoper ;)
    Ty masz tel.co miałeś końcówka 654?

    OdpowiedzUsuń
  14. a czemu ma zniknac stronka ? moze trzeba ludziom na meczach mowic ,ze tu sie pisze ?

    OdpowiedzUsuń
  15. Jaka tu cisza , moze i lepiej
    nikt ie broni tych pseudo kopaczy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak mam bronić,kiedy ich jest więcej ;)

      Usuń
  16. Co ma nie ogarniać? Instalacja jest prosta jak konstrukcja ronda w Opocznie ;)

    OdpowiedzUsuń